Recydywista Tommy Robinson znowu w więzieniu – za co tym razem?

Bardzo dużo fałszywych informacji krąży na temat Tommiego Robinsona, więc czujemy się w obowiązku nieco wyjaśnić kim ten człowiek jest i co mu się przytrafiło.

Wielokrotny kryminalista Tommy Robinson, którego prawdziwe nazwisko brzmi Stephen Yaxley-Lennon jest prawicowym działaczem, który jak wielu z nich ostatnio – nazywa siebie dziennikarzem. Ale zacznijmy od początku – Stephen Yaxley-Lennon założył skrajnie prawicową organizację English Defence League, którą sam opuścił w 2013 roku, i brytyjski oddział antymuzułmańskiej organizacji Pegida UK. EDL znane jest głównie z antyimigranckich demonstracji, na których garstka Anglików w podeszłym wieku i z puszką piwa w ręce wykrzykuje hasła, których nie warto nawet przytaczać, poparcia dla zamachowca z Finsbury Park, rozrób, pobić i wielu innych wybryków. Podczas jednej z ich ostatniej demonstracji w Londynie jeden z działaczy EDL wykrzyczał do megafonu obietnicę, że będzie pierwszym białym człowiekiem, który się wysadzi w londyńskim metrze. Uroczo. 

Zarówno Britain First, jak i EDL zauważyli bezmyślność polskiej prawicy w UK (to nie wymaga wielkiego wysiłku). Pewnie ich zdziwienie na widok ‘EDL Polish Division’ było równie wielkie jak nasze. Tommy Robinson wiedział, że rzucenie ciasteczka spowoduje machanie polskich, faszyzujących ogonków, ten szlak przetarła Jayda Fransen z Paulem Goldingiem. Udał się więc do Polski i zrobił materiał o Marszu Niepodległości. Patrioci łyknęli sekundę, był to jedyny pochlebny angielskojęzyczny materiał o wydarzeniu, którego wydźwięk zmroził krew w żyłach reszcie mieszkańców tej planety.

Kilka miesięcy później Fransen i Golding wylądowali w więzieniu, więc nowym idolem prawicy został recydywista Tommy Robinson. Nie wiedzieć czemu kryminaliści mają szczególne miejsce w sercu polskich patriotów. Stephen Yaxley-Lennon był karany wielokrotnie, a więc i więzienna prycza mu nie straszna. Siedział ponad rok za wyłudzenie kredytów hipotecznych z dwóch banków oraz 10 miesięcy za posługiwanie się czyimś paszportem podczas podróży do Stanów Zjednoczonych, poza tym pobicia, posiadanie kokainy z zamiarem sprzedaży itd. Lista jest o wiele dłuższa, ale to nie koniec.

W 2017 roku został skazany za lekceważenie sądu przez Canterbury Crown Court. Sprawa ta dotyczyła innego procesu, który odbywał się w budynku sądu. Tamten proces dotyczył gangu gwałcicieli, który ze względu na kolor skóry i wyznanie sprawców – szczególnie interesował antymuzułmańskiego aktywistę. Sąd podkreślił, że zakaz raportowania sprawy jest tymczasowy i ta informacja została rozklejona dookoła budynku. Jest to dość częsta praktyka mająca na celu ochronę ofiar, które zeznają w procesie oraz bezstronności ławników (którzy pamiętamy – w brytyjskim systemie są losowani pośród obywateli). Do zakazu sądowego dostosowali się wszyscy dziennikarze w oczekiwaniu na zakończenie sprawy, jedynie Tommy postanowił, że jego zakaz nie dotyczy, bo co go tam jakieś ofiary obchodzą, kiedy on walczy z wyimaginowaną islamizacją? Próbował nagrywać oskarżonych, gdy wchodzili do budynku, oraz relacjonował całe wydarzenie za co został wtedy aresztowany i skazany.

Sąd utajnił również wyrok Tommego, by nie zaważyć na sprawie tamtych gwałcicieli, dlatego dowiadujemy się o tym dopiero teraz. Tommy Robinson otrzymał w maju 2017 roku wyrok 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu. Usłyszał wtedy od Sędziego, że jeśli złamie prawo jeszcze raz – pójdzie siedzieć.

Tydzień temu Tommy Robinson powtórzył dokładnie ten sam czyn – inna już sprawa gwałcicieli, znowu tymczasowy zakaz raportowania, którego “pan dziennikarz” nie rozumie i nasz bohater relacjonujący na żywo na Facebooku, zachęcający do udostępniania i informowania wszystkich wokół. Sąd tym razem nie miał wyjścia, Robinson doskonale wiedział co mu grozi, właśnie przed tym był ostrzegany. Za złamanie zakazu sądowego dostał dodatkowe 3 miesiące, za kratkami znalazł się w ciągu 5 godzin.

Sąd zakazał też raportowania okoliczności jego aresztowania, rozprawy i zamknięcia, jednak ta decyzja była skonfrontowana przez jeden z brytyjskich dzienników, który poinformował sąd o tym, że zagraniczne media trąbią juz na ten temat, powielając nieprawdziwe informacje. Do tego skowytu dołączyły oczywiście polonijne portaliki i organizacje.

Doszukiwanie się spisku tutaj jest bardzo na wyrost. Tommy Robinson od roku wiedział, że ma tzw. zawiasy za dokładnie taki sam czyn i świadomie ściągnął na siebie roczny odpoczynek. Może w tym czasie uda mu się przeczytać ‘Essential Law for Journalists’? A może po prostu przestaniemy udawać, że osoby typu Międlar czy Robinson mają cokolwiek ze sztuką dziennikarską wspólnego?

2 thoughts on “Recydywista Tommy Robinson znowu w więzieniu – za co tym razem?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.