Na 6 tygodni przed wyborami lokalnymi Szlachtowicz pomawia lidera Partii Pracy

Piotr Szlachtowicz wyszedł z nory i dalej działa. W swoim wczorajszym wywiadzie z Marcinem Rolą nasz zintegrowany spec od Wielkiej Brytanii sugeruje współudział Jeremego Corbyna z Partii Pracy w otruciu rosyjskiego agenta w Salisbury, jeśli bezpodstawny jak wiekszość zarzutów Szlachtowicza – jest to zarzut karalny. Dodam, że nasz ‘ekspert’ powiedział, że do zdarzenia doszło w Londynie. To nie wszystko, powiela on też fałszywą informację o agenturze Pana Corbyna.

Za 6 tygodni wybory, a “opiniotwórczy dziennikarz” polonijny mający tysiące odbiorców, w tym potencjalnych wyborców rozpuszcza fałszywą informację na temat partii opozycyjnej? Kremlowskie metody. Co na to Partia Pracy? Przypomnijmy jak skończyło się to dla autora plotki.

Widać Pan Szlachtowicz, który tym razem dla odmiany nie przedstawił się jako działacz Polski Niepodległej, nie ma chyba zbyt wielu pomysłów na życie i czeka na moment, kiedy policja stanie w jego drzwiach. To by doskonale pasowało do wizerunku dyskryminowanego, uciśnionego dzikusa, który raz w tygodniu regularnie żali się swojego polskiemu koledze jak mu źle w kraju, w którym nikt go nie trzyma, ani nie chce.

Popisy przed Panem Rolą powoli wymykają się spod kontroli.