Golding pobity w więzieniu.

Nie minął tydzień od wsadzenia liderów Britain First do więzienia, a Paul Golding już został pobity przez dwóch współwięźniów, jak podaje dziś tabloid Mirror. Władze więzienia potwierdziły, że Golding ma złamany nos, policja prowadzi śledztwo.

Tego można się było spodziewać, Golding latami podsycał nienawiść i ataki na mniejszości i teraz sam tego posmakował. Sprawcy pewnie są teraz bohaterami w swoim półświatku, czemu poniekąd trudno się dziwić.

fransen-golding-mugshot

W swoim dramatycznym przemówieniu Jacek Międlar mówił, że wyrok więzienia dla Jaydy Fransen oznacza ‘wyrok śmierci’, właśnie z tego samego powodu. Podkreślał, że jeśli nie zostanie odseparowana od muzułmanek – może stracić w więzieniu życie.

Oczywiście to nie jest dobra rzecz, że tak się stało. Takie wydarzenia zradykalizują ich jeszcze bardziej i po wyjściu będą mieli pretekst do agresji, do odwetu. Z drugiej strony ludzie tego typu nie potrzebują petekstu, by robić to co robią, bo jasne jest że wrócą do swojej poprzedniej działalności. W ciągu ostatnich lat wypracowali swój wizerunek, stali się twarzami nienawiści Wielkiej Brytanii i raczej nie mają szans na zatrudnienie, chyba że w ramach poodsiadkowych programów. Britain First, a raczej twór, który powstanie, bo ta nazwa jest już spalona, to jedyna ich nadzieja na (wcale nie małe) przychody.

Jayda i Paul muszą zacząć się przyzwyczajać, bo wrócą do więzienia jeszcze nie raz. Przypomnijmy, że toczy się proces z Belfaście, który czeka na ich wyjście, a także Golding ma zarzuty o napaść a tle seksualnym na naszą rodaczkę.

36-letni Paul Golding odsiaduje wyrok 18 tygodni więzienia w placówce HMP Elmley w Isle of Sheppey (Kent). Po 9 tygodniach będzie się mógł ubiegać o wcześniejsze zwolnienie.