Mowa miłości według Ziemkiewicza

“Miażdżąca większość zalewającej UK imigracji z Polski w żaden sposób nie pasuje do wyznaczonych m.in. konwencją ONZ kryteriów “uchodźców”. To migranci, szukający lepszego życia, zdecydowani osiedlić się w krajach anglikańskich, ściągnąć tu swe rodziny i korzystać z tutejszego bogactwa, socjalu, zasiłków i innych form pomocy – ale bez zobowiązań wobec gospodarzy.

Wystarczyłoby posłuchać samych Polaków. Oni wcale nie ukrywają, że mają głęboko w dupie brytyjskie “wartości” i prawa, że w żadnym wypadku nie zamierzają się do nich dostosowywać ani z nami integrować – przeciwnie, patrzą na świat “demokracji liberalnej” z tą samą pogardą, jaką dla “zgniłego kapitalizmu” i “dekadenckich upadłych imperiów” czuli komuniści i naziści.

Zachodnie rządy już dawno wybrały strategię: będą się starały ze wszech sił wmówić sobie, że większość Polaków nie jest “taka” i iść na coraz większe ustępstwa wobec wyimaginowanych “dobrych” Polaków, choć ci bynajmniej nie chcą potępić ekstremistów ani się od nich odciąć, wmawiając sobie, że ustępstwa wzmacniają domniemanych liberałów przeciwko radykałom.”

gCnktkqTURBXy9mZDI0MjJiOWY3OWQ0ZTkyNGY1MzBhNmIzZWI5MDM2Ny5qcGVnkpUDAG7NDdXNB8eTBc0DFM0BvA
Rafał Ziemkiewicz / Foto: Kuba Ociepa / Agencja Gazeta

Teraz wyobraźcie sobie, że człowiek piszący takie słowa chce przyjechać do Polski i płacze, że polscy politycy nie chcą jego wpuszczenia.

*na potrzeby nakreślenia problemu zamieniliśmy “muzułmanie”, “uchodźcy” i “czarni” na “Polacy. A słowa te pochodzą z publikacji Ziemkiewicza, który jak sam twierdzi nie jest rasistą.

Za sprawą brytyjskiej MP sprawa z Ziemkiewiczem przybrała ogromnego tempa. Rupa Huq MP nie przebierała w słowach i trudno się dziwić. Dla Brytyjczyków dehumanizacja osób o ciemniejszym kolorze skóry, czy wyznaniu innym niż właściwe, żarty z Holokaustu, treści homofobiczne czy poniżające kobiety może kojarzyć się tylko z jednym. W Polsce z kolei panuje wielka histeria związana z definicjami i zamiast o problemie dyskutuje się o rzeczach najmniej istotnych.

Problemem jest mowa nienawiści i niezwykle cieszy mnie, że polska i brytyjska definicja w końcu się zderzyły! W końcu widać, że jesteśmy z dwóch różnych kultur i być może wyniknie z tego coś dobrego. Sama debata, które teraz ma miejsce w mediach i w mediach społecznościowych jest dobrym rezultatem.

Reakcja Ziemkiewicza jest bezcenna, chowa się za plecami “połowy Polaków”, których ponoć jest przedstawicielem oraz rządu, który nieustannie krytykuje. Jego argumentem jest to, że wydał 10 książek. Można wydać 50 i być dalej rasistowskim, aroganckim dupkiem. W liście który wysłał do MP Huq jego jedynym argumentem jest ‘napisałem książki, więc nie mogę by nazistą, bo wtedy wszyscy, którzy mnie czytają byliby nazistami”. Nie tylko z logiką Pan Ziemkiewicz ma problem, 100,000 Polaków nazywa połową narodu. W wywiadzie dla Do Rzeczy powiedział, że to już nie jest Wielka Brytania, a Faszystowska Brytania, robiąc z siebie jeszcze większego idiotę niż już jest. Nie wyobrażam sobie by brytyjska parlamentarzystka traktowała takiego człowieka poważnie.

Co mnie ciekawi teraz jest reakcja Ambasady. W końcu Ziemkiewicz to bardzo ważna persona (wstyd!) i z jednej strony pomagają organizować te “debaty”, w których wszyscy mają te same zdanie, z drugiej właśnie do nich dotarło, że te imprezy są pod okiem brytyjskich służb i staje się jasne, że szerzona jest tam nienawiść na tle wyznaniowym i narodowościowym. Po Targach Książki w Slough sam organizator pochwalił się na swojej stronie – “Wsłuchajcie się w analizy naszych gości na temat islamu i zagrożenia jaki ze sobą niesie.”. Jak Ambasada, która przecież promowała swoje logo na plakacie, z tego wybrnie?

Jeżeli dojdzie do procesu postaramy się tam być. Myślę, że takiego polonijnego widowiska długo tu nie uraczymy.

A na początek polecamy Panu Ziemkiewiczowi, w ramach przygotowania do procesu, jak i tym, którzy go zapraszają, oraz Ambasadzie która nie widzi problemu w takich wydarzeniach definicję rasizmu ze słownika Cambridge:

“Prejudice, discrimination, or antagonism directed against someone of a different race based on the belief that one’s own race is superior.

The belief that all members of each race possess characteristics, abilities, or qualities specific to that race, especially so as to distinguish it as inferior or superior to another race or races.”

Powodzenia.