Mniejszość przeciw mniejszościom

Według szkockiej policji Polacy są najczęściej ofiarami uprzedzeń i dyskryminacji w Aberdeen. Pomiędzy 1 kwietnia a 30 września zgłoszono 144 przypadki dyskryminacji, a na celowniku najczęściej byli Polacy. 70% przypadków to wyzwiska, które najczęściej padały z ust rodowitych Szkotów w wieku od 11(!) do 78 lat. 64% zarejestrowanych ataków miało podłoże rasistowskie, a 19% dotyczyło orientacji seksualnej.

W Szkocji 27% wszystkich imigrantów, oraz połowę imigrantów z Unii Europejskiej stanowią Polacy (91,000). Aberdeen, trzecie co do wielkości miasto w Szkocji, liczy ponad 210,000 mieszkańców, z tego co piąty urodził się poza Szkocją. https://goo.gl/8mjx8L
Według Polish Association Aberdeen niewiele ponad 1,000 Polaków mieszka w Aberdeen, a taka ilość ataków spowodowana jest głównie wynikiem referendum Brexitowego. https://goo.gl/wihE6A

Brexit to była batalia o imigrację z Unii, nie o muzułmanów, których w Aberdeen jest 4x tyle co Polaków, nie o uchodźców, których też jest sporo w Szkocji. Od samego początku do końca chodziło o najeźdźców ze Wschodniej Europy. Nie wszyscy to przestępcy, którzy przyjechali uciekając przez policją w rodzimym kraju. Nie wszyscy przyjechali po socjal, który jest tu znacznie lepszy niż w Polsce. Jednak Brytyjczycy zobaczyli miseczkę ze skittlesami i postanowili, że może jednak zamknąć drzwi przed wszystkimi, że nie warto ryzykować, że obciążenie dla socjalu i więziennictwa nie jest warte wkładu, jaki mamy w gospodarkę ich kraju? W końcu zaledwie 2 lata po wstąpieniu Polski do Unii, nagłówki gazet obiegła informacja, że czterech Polaków przez 1.5 godziny grupowo gwałciło głuchoniemą kobietę w Yorkshire. Po prawie roku i dwóch procesach ławnicy nie mogli się zdecydować i sprawa została umorzona, ale czy to nie jest wystarczający powód, by nie wpuścić kolejnych 800,000 zaraz za nimi?
Regularnie czytamy o Polakach mordercach (6 osób zasztyletowanych w jeden wieczór na Wyspie Jersey, w tym 3 dzieci), o gwałcicielach, o pedofilach i chcemy by nikt nam tego nie przypisywał, by nikt nas, każdego z osobna, nie rozliczał z czynów osób, z którymi nie mamy żadnego związku poza miejscem urodzenia.
Ne róbmy więc tego innym mniejszościom, bo jeśli wszyscy wokół nas zaczną tak właśnie generalizować jak m.in. robią to politycy w Polsce – będziemy jednym z najbardziej znienawidzonych narodów. Na pewno w UK. I żadne Dywizjony 303 nam nie pomogą.