Polskie powiązania organizacji terrorystycznej National Action

W 2016 roku było głośno w Wielkiej Brytanii o faszystowskiej organizacji National Action (‘Narodowa Akcja’). Powstała ona w 2013 roku, a jej założycielami byli 26-letni Benjamin Raymond i jego przyjaciel Alex Davies. Raymond fascynował się Hitlerem od czasów nastoletnich, przebierał się za niego i pukał do drzwi sąsiadów, by ich nastraszyć. Były sąsiad powiedział, że Raymond miał obsesję na punkcie Fuhrera, ale że ludzie z jego otoczenia myśleli, że ten z tego wyrośnie. Nie wyrósł, a wręcz przeciwnie – wkrótce młodzieniec przeszedł do działań.

Dzięki wymyślnym grafikom, które i my znamy z pseudo-patriotycznych fanpejdżów, strona założona przez Daviesa i Raymonda szybko przyciągnęła tysiące zwolenników. Trzecim założycielem grupy był Ashley Bell, znany jako Tommy Johnson. Z uwagi na konspiracyjny charakter grupy nie było dokładnie wiadomo który z mężczyzn był liderem. Dokument opisujący strategię organizacji cytuje Hitlera dwukrotnie, członkowie nie kryją fascynacji nazistami.

W czerwcu 2015 roku, członek grupy, 26-letni Zack Davies zaatakował Sikha, dentystę Sarandev’a Bhambra, jak twierdził w odwecie za Lee Rigby’ego. Do ataku użył maczety i młotka, z zamiarem odcięcia ofierze głowy. Podczas procesu wyszło na jaw, że Davies jest otwarcie głoszącym idee nazistą, oraz że wyszukiwał w internecie materiałów publikowanych przez ISIS. – szukał m.in. jak odciąć głowę i poćwiartować ciało. Śledczy znaleźli też jego zdjęcie, na którym przebrany był za Jihadi John’a. Sarandev Bhambr ciężko ranny przeżył atak, a Davies został skazany na dożywocie z minimum 14 lat.

Nie obyłoby się rzecz jasna bez polskiego akcentu. Wiemy, że nie tylko EDL ma swoje polskie pieski merdające ogonkami na każdym marszu, National Action też. Jak podaje Hope Not Hate, w północno-zachodniej Anglii oddziały NA regularnie spotykały się z polskimi faszystami, a wielki polski patriota z wielkim patriotycznym nazwiskiem – Radziu Rekke, mieszkający w Manchesterze, przewodził nocnym eskapadom do żydowskich dzielnic gdzie dokonywali rozbojów, zostawiali ulotki i wlepki w imieniu National Action. O Radziu wspominaliśmy w zeszłym tygodniu. Jak widać polscy naziole chętnie spełniają rolę podnóżków dla swoich brytyjskich przyjaciół.

W sierpniu 2015, NA próbowali zorganizować ‘Marsz Białego Człowieka’ (White Man March) w Liverpool, jednak silna opozycja ze strony Anti-Fascist Network zmusiła organizatorów do odwołania imprezy, a faszyści pod ochroną policji z podkulonymi dupami chowali się w punkcie rzeczy zaginionych na dworcu Lime Street. Był tam nasz husarz, o jego klęsce było ostatnio tutaj – https://frontlinews.wordpress.com/2015/08/18/sny-aryjskiego-wojownika-czyli-kolejny-fantasta/

W 2016 roku 24-letni członek NA – Joshua Bonehill-Paine został skazany na dwa lata więzienia za nękanie online polityczki o pochodzeniu żydowskim. MP Luciana Berger zeznała, że czuła się nieustannie atakowana przez oskarżonego, który założył 5 blogów na jej temat. Bonehill-Paine miał już wyrok 3.5 roku za wzbudzanie nienawiści rasowej przy pomocy ulotki neo-nazistowskiego wiecu w Golders green w północnym Londynie, przedstawiającej obóz koncentracyjny w Auschwitz.

W 2016 roku policja aresztowała 22 członków National Action, które według różnych szacunków miało ich od 60 do 100. W listopadzie The Sunday Times poinformował, że skrajna prawica prawdopodobnie tworzy nową generację Hitlerjugend po tym jak w Liverpool pojawiły się wlepki ‘Strefa kontrolowana przez neo-nazistów’.

Miarka przebrała się w tym samym roku, kiedy National Action wyraziło poparcie dla Thomasa Maira mordercy Jo Cox (w tym publikacja postu “only 649 MPs to go!”). Grupa także poparła zamachowca z Orlando oraz nawoływała do zabijania oficerów policji w UK.

Rząd brytyjski podjął zdecydowane, długo wyczekiwane kroki –
16 grudnia 2016 roku National Action została uznana przez brytyjski parlament za organizację terrorystyczną.

Decyzja została ogłoszona przez Minister Spraw Wewnętrznych Amber Rudd i jest to pierwsza taka decyzja od czasów II Wojny Światowej. Zgodnie z prawem przynależność czy przejaw poparcia dla National Action jest przestępstwem i podlega karze więzienia do 10 lat. Władze nie ukrywają, że kolejne grupy są na drodze do znalezienia się na tej liście.

W marcu 2017, telewizja ITV ujawniła w wyniku prowadzonego śledztwa, że członkowie grupy nadal się spotykają, zostali sfilmowani podczas 3-dniowego treningu zorganizowanego dla sympatyków skrajnej prawicy w Peak District. Były tam też przemówienia i dyskusje. Sprawa trafiła do Crown Prosecution Service.