Jacek Międlar deportowany z UK

Informacje o deportacji Jacka Międlara zostały potwierdzone, z dumą śledziliśmy doniesienia na ten temat, wiedząc, że byliśmy jedną z wielu grup i nie tylko, które skontaktowały się z lokalnymi władzami i służbami, by nie doszło do jego przemówień w UK.

W sobotę miał się pojawić w Telford, na wiecu brytyjskiego odpowiednika ONR o nazwie Britain First. Organizacja słynie z ‘opluwania’ imigrantów, wiele razy stanowczo wypowiadała się na temat imigracji z Polski. Generalnie cały kraj się z nich śmieje, a wydarzenia z nimi związane nie są nawet relacjonowane w większych mediach. Można tylko się zastanawiać dlaczego Międlar tak się brata z antypolską organizacją?
W sobotę HOPE not hate podało iż na wiecu z 1.6 miliona facebookowych ‘followersów’ pojawiło się… 87 sztuk. W tym oczywiście Polacy, z którymi fotografowała się Jayda Fransen, liderka grupy.

W niedzielę Międlar miał pojawić się na imprezie organizowanej przez Polonię w Slough – Bieg Tropem Wilczym – Londyn II edycja. Impreza ta jest upamiętnieniem Morderców Wyklętych i została objęta patronatem przez Ambasadora RP, a odbywa się dziś dzięki uprzejmości i rasistowskim poglądom właścicieli Polski Klub – Slough. Organizatorem jest Fundacja Wolność i Demokracja (!).
Obok Międlara miał się pojawić Leszek Żebrowski, o którym usłyszeliśmy przy okazji prób zorganizowania “wykładów” z jego udziałem w Norwegii. „Zaostrzeniu uległy zasady użyczania i wynajmu pomieszczeń kościelnych i parafialnych. Nie jest dozwolone udostępnianie ich na jakiekolwiek spotkania o charakterze politycznym” – czytamy w komunikacie diecezji w Oslo.

Jak widać Polacy lubią do siebie zapraszać takie faszystowskie szambo. O losach Żebrowskiego nie mamy na razie informacji.
Polskie media szybko obiegła informacja, że Międlar jest w więzieniu. Za ‘hate speech’ grozi tu kilka lat więzienia, więc rasista miał szczęście, że UK Border Force nie dopuściło do żadnych przemówień z jego udziałem. Międlar jak na prawdziwego Polaka przystało wrócił do Krakowa żydowskim Ryanair’em, a mógł polskim, patriotycznym LOTem.

Tymczasem Polacy w UK ruszyli z podziękowaniami dla tutejszych władz oraz brytyjskich polityków, którzy interweniowali w tej sprawie.

Historia ta pokazuje dwie kluczowe sprawy – Anglia nie chce na swoich ziemiach osoby o faszystowskich poglądach, bo czy nie o to walczyli Polscy lotnicy? A druga – należy respektować prawo kraju, do którego się jedzie. Polacy w UK mają ogromny problem z asymilacją i poszanowaniem prawa, zasad i kultury tego kraju. Hate crime jest obecnie na nagłówkach wszystkich gazet, a dla rasistów takich jak Międlar nie ma tu miejsca.
Piotr Szlachtowicz związany z kolejnym patriotycznym tworem Nowy Polski Show, który czekał na Międlara na Stansted powiedział, że od policjanta usłyszał, że tylko Brytyjczycy mają wolny wjazd do UK. To wątpliwej jakości medium próbuje naciągnąć to na ‘rasizm’ w wykonaniu służb UK. Jest to prawny fakt i związany jest z tym, że UK nie jest częścią Strefy Schengen. Widocznie ta osoba nie ma pojęcia czym jest rasizm, albo po prostu nadal zbytnio nie orientuje się w życiu w UK.

Sprostowanie 27.02.2017:

Fundacja Wolność i Demokracja wydała oświadczenie, w którym odcięła od poglądów Jacka Międlara i poprosiła o zmianę programu, a także poprosiła o taką informację we wszystkich kanałach, w których impreza jest promowana. Myślicie, że spełnili tę prośbę?
Tak czy inaczej – dziękujemy Fundacji. Treść oświadczenia dostępna jest tutaj: http://wid.org.pl/oswiadczenie-zarzadu-fundacji-wolnosc-i-demokracja-w-sprawie-organizacji-biegu-tropem-wilczym-w-londynie/

Również Ambasador RP wycofał swój patronat. Więc jest nadzieja, że reprezentuje interesy nas wszystkich, a nie tylko grupy o określonych poglądach.